Nothing / mat. prasowe

Nothing w Hydrozagadce

Amerykański zespół szybko wraca do Polski.

Ledwie chwilę temu Nothing grali klubowy koncert w Krakowie. Teraz natomiast wrócą do Polski, aby zagrać w Warszawie. Zespół dowodzony przez Domenica Palermo promuje swój tegoroczny album A Short History of Decay.

Przez piętnaście lat scenicznej aktywności grupa pochodząca z Filadelfii zdążyła sobie wyrobić wyrazisty muzyczny język. Shoegaze’owe brzmienie przeplatało się z noise popem, post-hardcore, post-punkiem czy slowcore. Do tego dochodziły współprace z innymi zespołami hałasującej sceny: split z Whirr czy wspólny album z metalowcami z Full of Hell. W ten sposób Nothing nie tylko wyróżnili się z grona uparcie jednostajnych shoegaze’owców, ale też budowali muzyczne pomosty.

Tegoroczny album A Short History of Decay miał trudne zadanie dorównać świetnie przyjętemu The Great Dismal z 2020 roku. Wtedy Amerykanie wychylili się silnie w stronę alternatywnego rocka, teraz uciekli w stronę większego zróznicowania. Wyraziste shoegazowe’owe szlagiery z delikatnymi wokalami są gdzieniegdzie przeplatane niemal metalowym klimatem (Toothless Coal) czy breakbeatowym podkładem (Cannibal World). Album łapie się nieoczywistych wpływów, wzbogacając gatunek o wiele ciekawych rozwiązań.

Nothing mieli też okazję zagrać sesję dla KEXP, czym potwierdzili swoją wysoką koncertową formę. Można się spodziewać, że 1 września warszawski klub Hydrozagadka zostanie rozgrzany do czerwoności. Jako support wystąpi norweskie post-hardcore’owe trio Hammok, które ma na swoim koncie dwa dobrze przyjęte albumy. Bilety, w cenie 126 zł, można kupić tutaj. Wydarzenie organizuje agencja WiniaryBookings.